s
reklama

Wyprawa zachód-wschód z Perth do Sydney

Godz. 5:00 rano. Na dworze 27°C. Cisza na ulicach Huntingdale w Australii Zachodniej. Dwa dni wcześniej podjąłem decyzję o opuszczeniu Perth po kilku miesiącach bezskutecznego szukania pracy. Perth, chociaż uważane za najszczęśliwsze miejsce na świecie, boryka się z 11% bezrobociem. Pomimo ogromnego zapału i tysięcy wysłanych CV drogą elektroniczną, cisza. Osobiste noszenie CV w liczbie 20 dziennie przez 6 miesięcy też nie przyniosło efektu. Zrobiłem nawet za pierwszym podejściem prawo jazdy na ciężarówki po 7 godzin kursu, koparki, podnośniki, pierwsze pomoce i inne potrzebne dokumenty. Motocykl sprzedany, kupiona Toyota Camry 3.3 V6. No to w drogę, wariacie - pomyślałem o poranku. Przede mną 4000 km przez pustynię. Sydney, miasto ogromnych oczekiwań, położone po drugiej stronie Australii, na wschodnim wybrzeżu, stało się celem mojej podróży.

Elektrownie wodne w okolicach Askim w Norwegii

Jeśli opowiadamy o okolicach norweskiej miejscowości Mysen, której piękno poznaliście w poprzednim artykule, warto wspomnieć też o zjawiskowych elektrowniach wodnych w okolicach Askim. Pierwsza z nich jest w Solbergfoss, małej wiosce położonej kilka kilometrów na północ od miasta Askim, na wschodnim brzegu rzeki Glomma. Wspomniana elektrownia została zbudowana w 1924 roku, a w 1918 roku utworzono tam linię kolejową Askim-Solbergfoss.

Norweskie miasteczko Mysen z fortem Høytorp

Gdzieś w okręgu Østfold, pomiędzy lasami i cudownymi jeziorami ukryło się w gminie Eidsberg miasteczko Mysen. Otaczające je wzgórza mienią się nocami setkami świateł z okien domów przyklejonych do zbocza. Zachwycają także o poranku, gdy mgła unosi się nad miastem, czy zimowymi wieczorami, gdy światło odbija się w iskierkach śniegu. Mysen jest cudowne, otoczone dziesiątkami pól uprawnych.

Nordkapp - Przylądek Północny w Norwegii

Zanim przeczytacie kolejną relację z mojej wyprawy do Norwegii, pragnę nadmienić, że sama idea podróżowania i życia w tym kraju urodziła się przypadkiem w Szwecji wiosną 2010 roku. Mieszkaliśmy wtedy z Edytą na jakiejś zapyziałej wsi pod Göteborgiem. Podjazd pod dom zimą to była istna masakra. Poza tym zero sklepów, sąsiedzi nie do pozazdroszczenia i brak słońca latem na tarasie (nie mam pojęcia, co za mądrala wybudował dom pod skałą ze stałym cieniem, ale skoro nie było gdzie, to i to było dobre). Emigracja to nie prezenty, hotele czy czerwone dywany. Wtedy to, podczas jednej z rozmów z rodziną Edyty, okazało się, że mamy wspólne marzenia z jej szwagrem, który jest zawodowym przewodnikiem i zawsze chciał pojechać na ostatni skrawek ziemi na północy - Nordkapp.

Verdens ende, czyli Koniec Świata w Norwegii

Verdens ende (Koniec Świata) to najbardziej wysunięty na południe punkt widokowy w norweskim mieście Tjøme (w okręgu Vestfold). Można stąd podziwiać panoramę cieśniny Skagerrak z licznymi wysepkami.

Blaafarveværket - kopalnia kobaltu w Norwegii

Blaafarveværket, czyli Blue Colour Works, była spółką wydobywczą i przemysłową zlokalizowaną w Åmot w Modum w Buskerud w Norwegii, która istniała od 1776 r. do 1898 r. Wydobywano tam rudy kobaltu i wytwarzano przez wytapianie szkło kobaltowe (tzw. smalta lub błękit królewski - barwnik do barwienia szkła i porcelany) i barwnik - błękit kobaltowy (w malarstwie to kolor najbardziej zbliżony do czystego niebieskiego). Obecnie jest to skansen przemysłowy i galeria sztuki; - to także największe i najlepiej zachowane muzeum kopalniane w Europie i jedna z najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych Norwegii.

Norwegia: Zanim dotrzesz na Nordkapp

Zwiedzając Norwegię, pamiętajmy, że to kraj ogromnych kontrastów. Od absolutnych pustkowi na odludziu po miasta pełne życia. Norwegia czasem potrafi bardzo zaskoczyć. Jadąc wielokrotnie przez góry i lasy, wjeżdżasz nagle do miasteczka, które zjawia się zza skały jak statek widmo. Noc, ciemność, droga w otchłań - nagle blask świateł i ulic.

Kirkenes - norweskie miasto na granicy z Rosją

Kirkenes - miasto na północy Norwegii - następny po Svalbardzie i Spitsbergenie punkt naszej włóczęgi. Postanowiliśmy odwiedzić je w nietypowym okresie - 9 grudnia 2011 roku. Tradycyjnie ekipa dwuosobowa. Decyzja o wylocie na północny przyczółek Norwegi zapadła w 5 minut.

Norwegia nieznana - Svalbard

Wszystkim tym, którzy kiedykolwiek marzyli o podróży do Norwegii, polecam naprawdę dobrze przygotować się pod każdym względem. Norwegia to nie tylko cudowne fiordy. To dzikie tereny, bez internetu i stacji paliw. Zapraszamy do Svalbardu - 800 km na północ od Norwegii i 1100 km od bieguna północnego.
 
progress gif
reklama
reklama